Pobierz kalkulator CSV. Otwórz plik w Excelu, Arkuszach Google albo Numbers i zacznij od kolumny „Plan”. Wszystkie wpisane kwoty są fikcyjne. Pokazują formuły, a nie ceny rynkowe, rekomendowany budżet czy ofertę Setki.

Wybierz jedną walutę i jeden sposób ujmowania VAT. Potem zastąp każdą wartość własną ofertą, warunkiem umowy, wynikiem sprzedaży albo jasno opisanym założeniem. Szerszy kontekst znajdziesz w poradniku ile kosztuje sklep internetowy.

Co policzysz w arkuszu

Kalkulator rozdziela pięć rzeczy:

  1. Gotówkę wydaną na start: domenę, uruchomienie platformy, pomoc zewnętrzną, zdjęcia, treści, testy i inne zakupy jednorazowe.
  2. Płynność przed otwarciem: towar, zaliczki, VAT, podatki i opóźnione wypłaty. To gotówka potrzebna firmie, ale nie zawsze koszt ekonomiczny.
  3. Koszty stałe miesiąca: platformę, narzędzia, marketing, wsparcie i administrację niezależne od liczby zamówień.
  4. Ekonomię zamówienia: przychód, koszt produktu, płatność, przewoźnika, pakowanie, zwroty i pozostałe koszty zmienne.
  5. Własną pracę: godziny przed startem i w każdym miesiącu pomnożone przez przyjętą wartość godziny.

Na końcu zobaczysz gotówkę potrzebną przed otwarciem, koszt pierwszego miesiąca i roku, marżę pokrycia na zamówieniu oraz dwa progi rentowności. Jeden pokrywa miesięczne koszty stałe. Drugi rozkłada również wydatki na start na 12 miesięcy.

Jak traktować cztery kolumny

  • Wariant niski ma być wiarygodnie niższy, a nie sztucznie tani.
  • Plan to scenariusz, którym naprawdę zamierzasz zarządzać.
  • Wariant wysoki pokazuje większy zakres, wolumen, stawki albo nakład pracy.
  • Wykonanie służy do wpisania danych po starcie. Nie poprawiaj starej prognozy tylko po to, żeby zgadzała się z wynikiem.

Wyższy wariant nie zawsze oznacza gorszy wynik. Większa sprzedaż podnosi przychód, ale równocześnie zwiększa koszt produktów, płatności, wysyłki, opakowań, zwrotów i obsługi. Wszystkie kolumny używają tych samych formuł, więc różnica wynika z założeń, nie z innej metody liczenia.

VAT i gotówka to nie jedna linia

Nie mnoż końcowego wyniku przez 1,23. Poszczególne wydatki mogą mieć różne stawki i zasady odliczenia, a własna praca nie jest fakturą.

Wpisuj koszt w wysokości, która obciąża firmę. Jeśli VAT podlega odliczeniu, do oceny opłacalności zwykle użyjesz kwot netto, a przejściowy wpływ podatku na konto pokażesz w buforze płynności. Jeśli VAT zostaje kosztem, wpisz brutto. Przychód i koszty zamówienia muszą mieć tę samą podstawę, inaczej marża pokrycia będzie pozorna.

Podobnie traktuj towar na start. Zakup zapasu wymaga gotówki przed sprzedażą, ale koszt tych produktów pojawia się też w kolejnych zamówieniach. Dlatego arkusz pokazuje zapas w sekcji płynności, lecz nie dodaje go ponownie do kosztu pierwszego roku.

Najważniejsza formuła: marża pokrycia

Arkusz liczy ją tak:

przychód z produktów + dostawa od klienta − produkt − przewoźnik − pakowanie − płatność − zwroty − inne koszty zmienne

Koszt płatności składa się ze stawki procentowej i opłaty stałej. Wpisz je osobno. Dzięki temu zmiana wartości koszyka albo liczby zamówień zmieni wynik we właściwym miejscu.

Przychód z dostawy i koszt przewoźnika też są osobnymi polami. Jeśli klient płaci mniej niż przewoźnik kosztuje sklep, różnica obniża marżę pokrycia. Przy darmowej dostawie wpisz 0 zł po stronie klienta, ale zostaw pełny koszt przewoźnika i opakowania.

Jak czytać próg rentowności

Pierwszy próg dzieli miesięczne koszty stałe przez marżę pokrycia jednego zamówienia. Wynik zaokrąglij w górę. Drugi próg dodaje do kosztów stałych jedną dwunastą wydatków na start. Oba mają sens tylko wtedy, gdy marża pokrycia jest dodatnia.

Próg nie jest prognozą sprzedaży. Jeśli arkusz pokazuje 100 potrzebnych zamówień, a nie masz wiarygodnego sposobu na zdobycie takiego ruchu, nie wpisuj 100 do planu tylko dlatego, że wtedy wynik wygląda lepiej. Zmień cenę, koszyk, zakres startu, koszt produktu, dostawę, marketing albo stałe zobowiązania.

Sprawdź wariant, w którym plan nie idzie idealnie

Zrób przynajmniej cztery próby:

  1. Zmniejsz liczbę zamówień o połowę bez obniżania kosztów stałych.
  2. Obniż średni koszyk bez zmiany kosztu produktu.
  3. Podnieś koszt przewoźnika, zwrotów albo płatności.
  4. Zwiększ liczbę własnych godzin, jeśli budowa lub prowadzenie sklepu wymaga więcej pracy niż zakładasz.

Przy sezonowej sprzedaży skopiuj model miesiąca dwanaście razy. Jedna średnia ukryje okresy, w których zapas, reklamy i płatności obciążają konto wcześniej niż wpływa przychód.

Gdzie w tym modelu mieści się Setka

Setka jest naszym produktem i może zmienić koszt budowy oraz późniejszych zmian w witrynie. Z briefu i katalogu tworzy cały sklep: stronę główną, kategorie, strony produktów, nawigację, koszyk i układy mobilne. Potem możesz wskazać poprawkę, zmienić tekst, zobaczyć podgląd i opublikować wybraną wersję bez utrzymywania osobnego kodu motywu.

Wpływ Setki skupia się na budowie witryny i kolejnych zmianach. Po swojej stronie nadal przygotowujesz prawdziwe dane i zdjęcia, ustalasz zasady sprzedaży, konfigurujesz płatności i dostawę, testujesz zakupy oraz planujesz pozyskanie ruchu. Wpisz aktualną cenę ze strony Setki w wierszu platformy, a potem porównaj własne godziny i koszt kolejnej większej zmiany z alternatywą.

Zacznij od planu

Uzupełnij kolumnę „Plan”, a potem spójrz najpierw na marżę pokrycia i oba progi rentowności. Dopiero wtedy porównaj roczne sumy. Jeśli wynik wymaga założeń, których nie umiesz obronić przed samym sobą, popraw założenia, nie opis arkusza.